Styl 50 plus

Wywiad - Ewa Semków



1. Proszę powiedzieć coś o sobie, czym się Pani zajmowała, co teraz robi, jakie ma marzenia?

Po ukończeniu polonistyki na Uniwersytecie Wrocławskim pracowałam w szkole a później w wielu bardzo różnych instytucjach. Na studiach byłam jedną z niewielu studentek na roku, która umiała pływać, więc zamiast na w-f , chodziłam na treningi i pływałam w kadrze uniwersyteckiej. Pływałam wszystkimi stylami, ale moją koronną konkurencją był styl klasyczny. Uwielbiałam pływać, lubiłam zawody, a wygrana (tak, czasami wygrywałam) dawała mi ogromną satysfakcję.  
Od paru lat jestem na emeryturze i bardzo mnie cieszy powolny tryb życia oraz odkrycie, że mam potrzebę opisania tego, co w pamięci i tego co dzieje się wokół mnie. I sprawia mi to radość. Uczęszczam na zajęcia Uniwersytetu Trzeciego Wieku działającego w ramach Uniwersytetu Wrocławskiego,  zaliczyłam ośmiomiesięczny kurs j. angielskiego zorganizowany w ramach projektu europejskiego, zdałam egzamin  i chodzę na lektorat dla podtrzymania poziomu. Co do marzeń to mam jedno, które  realizuję od dawna. Fascynuje mnie malarstwo i chciałabym zwiedzić największe światowe galerie malarstwa. Jeszcze mi trochę zostało.

2. Gdyby miała Pani napisać powieść życia to o czym ona by była?
Powieść !? Nie, nie. Odnoszę wrażenie, że teraz wszyscy piszą powieści, poradniki albo autobiografie i zalewa nas kiepska literatura. Ponieważ nie jestem ani Londonem ani Mackiewiczem myślę, że nikt nie chciałby czytać moich wynurzeń.
Ale gdybym miała napisać powieść to tylko o miłości.

3. Czy lubi Pani podróże te turystyczne i te  w głąb siebie kiedy człowiek zastanawia się nad swoim życiem i życiem w ogóle?
Bardzo lubię podróże i żałuję, że w czasach mojej młodości mieliśmy ograniczone możliwości zwiedzania świata. Później nie udało się wszystkiego nadrobić. Mam teraz dużo czasu na rozmyślania, na pytania, na które nie ma odpowiedzi, na ciepłe i serdeczne wspominanie tych, którzy byli ze mną.

4. Co Pani sądzi o obecnej sytuacji - czy COVID 19 przeraża, czy ma Pani jakieś sposoby na zachowanie spokoju?
W pierwszych tygodniach pandemii byłam jak kobra zahipnotyzowana przez fakira. Siedząc w domu  jadłam i się bałam. Przytyłam 5 kilogramów. Wiosną mieściłam się w szalik i torebkę (w Internecie był taki obrazkowy żart o wiewiórce)  Na szczęście w lecie zgubiłam nadwyżkę kilogramów i przestałam się bać. Po prostu zrozumiałam, że strach w niczym nie pomaga, a jedynie czyni życie nieznośnym. Żyję jak zawsze, a o pandemii  przypomina mi maseczka na twarzy.

5. Co chciałaby Pani powiedzieć od siebie czytelniczkom portalu Kobieta 50 plus?
Drogie czytelniczki nie dajcie sobie wmówić, że zawsze musicie higienicznie żyć, zdrowo się odżywiać, gimnastykować, radośnie uśmiechać i mieć błysk w oku. Pozwólcie sobie na robienie czasami tego co lubicie, a co często nie jest ani zdrowe, ani higieniczne. Pozwólcie sobie nie być w formie, głośno zapłakać, zjeść  lody lub boczek i poleżeć na kanapie nic nie robiąc.  Ale tylko czasami, bo samodyscyplina to dobra rzecz.
Pozdrawiam wszystkie czytelniczki i czytelników (wiem, że serwis społecznościowy kobieta50plus.pl czytają także panowie).
Bardzo dziękujemy za udzielenie wywiadu.

Zdjęcie z archiwum rodzinnego Autorki.  

Warto przeczytać tekst  "... bez tytułu"  autorstwa Ewy Semków.
https://www.kobieta50plus.pl/pl/weranda-literacka/-bez-tytulu



Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • Maria Gaczynska-Olech 06/01/2022, 6:00

    Ewuniu, jak zawsze masz racje. Ale blagam, pisz te ciekawe historie, masz bardzo ciekae spojrzenie na swiat i problemy. Keep the good work going !!!



  • Zdzisława Wenska 14/12/2021, 13:03

    Pozdrawiam dziekuję za mądre rady

  • Ewa z Bajkowa 11/12/2021, 10:30

    Brawo Pani Ewo!
    Świetny wywiad, a ostatnie porady to jakby moje - czy zadziałała zbieżność imion? Ja jak najbardziej czasami wcinam takiego ptysia z takim kremem, że daj Panie Boże zdrowie, czasami nic nie robię tylko z namaszczeniem i lubością patrzę w okno jak ptaki fruwają, ale to wszystko potem procentuje tym większym zapałam do nadrobienia zaległości. Każdy ma swój sposób na życie jeśli tylko sprawdza się i przynosi mu korzyść w finalnym rozrachunku! A z tym pływaniem - no, no - gratulacje! Serdecznie pozdrawiam!

  • Jadwiga Śmigiera 11/12/2021, 7:12

    I znowu wywiad z mądrą i światłą kobietą.
    Gratuluję Pani podejścia do życia.
    Pozdrawiam serdecznie.