Styl 50 plus

Wywiad z Izabellą Degen


1.Proszę powiedzieć coś o sobie, czym się Pani zajmowała, co teraz robi, jakie ma marzenia?

Zawsze byłam w życiu aktywna, lubiłam sport, w młodości grałam w tenisa ziemnego a w latach 60. byłam wielokrotną Mistrzynią Dolnego Śląska juniorek. Następnie ukończyłam Akademię Wychowania Fizycznego, ale zafascynowała mnie rehabilitacja i specjalizowałam się w tym kierunku. Pracowałam w Polsce ponad dwadzieścia lat w sanatoriach, szpitalach i ośrodkach rehabilitacji. W Niemczech przez 12 lat prowadziłam samodzielnie Klub Fitnessu, który zajmował się prewencją zdrowotną.
Obecnie jestem na emeryturze i całkowicie czas poświęcam moim artystycznym zamiłowaniom, pisaniu, malowaniu. Pasjonuję się tematem zdrowia i utrzymaniem wysokiej sprawności umysłowej i fizycznej, biorę udział w różnych sympozjonach i kongresach online.
Marzenia… mam ich tak wiele, że trudno o wszystkich opowiadać, zajęłoby to zbyt wiele czasu. Na pewno kilka z nich jeszcze się spełni.
Ale najważniejsze marzenie to w zdrowiu dożyć do setnych urodzin, pochodzę z rodziny długowiecznych i myślę, że mam dużą szansę.

2. Gdyby miała Pani napisać powieść życia to o czym ona by była?

Już napisałam biograficzną książkę, wydana była w 1995 roku pt. Wygrać siebie. Kiedyś planowałam, aby napisać dalszą część…  
Od kilku lat mam pomysł na książkę w rodzaju poradnika zdrowotnego dla seniorów, może uda mi się ten plan zrealizować.

3. Czy lubi Pani podróże te turystyczne i te w głąb siebie, kiedy człowiek zastanawia się nad swoim życiem i życiem w ogóle?

Zawsze lubiłam podróżować jak również zmieniać miejsca zamieszkania i zaczynać od nowa. Życie zawsze traktowałam jako zbieranie przeżyć i doświadczeń. Każde dziesięciolecie przynosiło w moim życiu coś nowego.
 
Naturalnie często podróżuję w głąb duszy i zastanawiam się nad celem mojego życia. Część już tych zadań spełniłam, bo pracując w rehabilitacji, pomagałam ludziom uzdrowić się i zmienić swoje nawyki życiowe. Dzisiaj również pomagam tym co proszą mnie o radę lub o pomoc.

4. Co Pani sądzi o obecnej sytuacji - czy COVID 19 przeraża, czy ma Pani jakieś sposoby na zachowanie spokoju?

Od początku pandemii COVID zachowuję spokój i dystans do tego co się dzieje. Jestem bardzo krytyczna z natury i nie jest mnie łatwo przekonać. Zawsze mam swoje zdanie i indywidualną postawę wobec wszystkiego co mnie otacza. Może jestem trudnym przypadkiem, bo nie podaję się dynamice grupy, jestem urodzoną indywidualistką.
Naturalnie początkowo wszystko było wielką niewiadomą. Jedno wiedziałam, że muszę jeszcze bardziej zadbać o siebie i swoje zdrowie.
Niestety w ubiegłym miesiącu dosięgnął mnie COVID. Ponieważ mój organizm ma dobrą odporność, skończyło się na kilku dniach wysokiej gorączki i właściwie przespałam te wszystkie objawy. Stwierdziłam, że lżej przechorowałam COVID, niż grypę kilka lat temu, która wciąż nawracała.

Ważne jest odżywianie, spożywanie dużo surowych jarzyn i owoców, przebywanie na powietrzu, spacery w parku, czy w lesie. Częste wietrzenie pomieszczeń. Wieczorem przed snem dobrze jest oczyścić drogi oddechowe tradycyjną inhalacją z olejkiem eterycznym i ręcznikiem na głowie. Trzeba unikać dużych zgromadzeń, a w szczególności ludzi z katarem i kaszlących.
Może życie w ciągłej dyscyplinie jest trochę nieprzytulne, ale słodkie lenistwo jest jak narkotyk i łatwo jest popaść w nałóg pozwalania sobie na wszystko co nam szkodzi.


     5. Co chciałaby Pani powiedzieć od siebie czytelniczkom portalu kobieta50plus?

Chciałabym przede wszystkim zaszczepić czytelniczkom optymizm, aby nie brać wszystkiego na serio, tego co się dzieje wokół nas. Przyglądać się światu z dozą krytycyzmu. Cieszyć się każdym dniem, cieszyć się nawet drobnostkami. Myśleć pozytywnie i nie dać się ponosić się obcym nastrojom, mniej oglądać telewizję, która steruje wzorcami myślenia.  
Przede wszystkim pokochać siebie, bo aby móc żyć dla innych, trzeba umieć troszczyć się o siebie. Być dla siebie łagodnym, lecz zarazem wymagającym.
A najważniejsze jest być wdzięcznym za wszystko, za dobre i za złe. Życie jest wielką szkołą, gdzie my jesteśmy nieustannie poddani procesowi edukacji i musimy odrabiać swoje lekcje życia.  

Bardzo dziękujemy za udzielenie wywiadu.

Izabella Degen - zdjęcie Autorki z archiwum rodzinnego.

Warto przeczytać tekst "Moje urodziny"  autorstwa Izabelli Degen
https://www.kobieta50plus.pl/pl/weranda-literacka/moje-urodziny





Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • Zdzisława Wenska 27/12/2021, 11:35

    Dobre porady na temat jak mądrze wypelnić czas będąc osobą dojrzała, jak się nie nudzić i nie narzekać. Dziekuję i pozdrawiam

  • Isabel 11/12/2021, 16:23

    To powiedzenie... "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło"... jest pełne mądrości.
    Bo w życiu wszystko po "coś" się dzieje i nawet to "zło" ma swoje miejsce i znaczenie.
    Jak w przyrodzie po burzy jest zawsze słońce.

  • Ewa z Bajkowa 07/12/2021, 12:18

    A ja uwielbiam słodkie lenistwo! Tylko, że potem trzeba to dwukrotnie nadrobić! Piękne słowa o tym, że należy być wdzięcznym i za dobre i za złe. Wydaje mi się, że my nie umiemy być wdzięczni ani za dobre, a zło to już w ogóle przeklinamy gdy tymczasem jak mówi powiedzenie - nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło...
    Wywiad bardzo mądry i pełen dobrych, życiowych rad.
    Serdecznie pozdrawiam!

  • Jadwiga Śmigiera 06/12/2021, 7:20

    Miło poczytać o osobie, która ma tak wiele zainteresowań, zdolności i rozsądku.
    Pozdrawiam ...